o nas
Naszymi pierwszymi ulubieńcami były pieski ze schroniska. Zaczęło się od 5 letniej wyżlicy Saby, która przeżyła z nami 11 lat. Obiecaliśmy sobie, że już nigdy nie będzie w domu psa.
Po dwóch tygodniach jednak nie wytrzymaliśmy i udaliśmy się do schroniska. Od tego momentu zamieszkała z nami Saba II, jest ona kompletną mieszanką rasową o kochającym, oddanym sercu.
Od dłuższego czasu jednak marzyłam o Lhasa Apso, którego widziałam podczas służbowego wyjazdu do Niemiec. Zaczęły się długie negocjacje, po których zdecydowaliśmy się szukać hodowli. Wówczas żadna hodowla w Polsce nie miała szczeniaków i marzenie musiało poczekać. Pewnego dnia na Allegro zobaczyłam szczeniaka, który był lhasapodobny. Jednak rodzina nie była przekonana i namówiła mnie do rozmowy z hodowczynią. To był strzał w dziesiątkę i znalazłam swojego pierwszego psa tej rasy. Chcieliśmy go do kochania lecz hodowczyni namówiła nas na wystawianie pieska – i tak zaczęła się przygoda z wystawami. Od czasu pierwszego Lhasa minęło 18 miesięcy, a nasz dom jest już pełen Lhasaków, które odmieniły pozytywnie nasze życie.




